czwartek, 15 stycznia 2015

"Bibliopiątki" Gminna Biblioteka Publiczna w Wiśniowej

Praca zdobyła nagrodę dodatkową w konkursie "Dzieci buszują w bibliotece"

BIBLIOPIĄTKI – Dzień włoski
„Bibliopiątki” to cykl zajęć które zorganizowane zostały w Gminnej Bibliotece Publicznej w Wiśniowej w lipcu 2014. Przez kolejne cztery tygodnie dzieci gromadziły się co piątek w bibliotece aby brać udział w tematycznych zajęciach, były to kolejno „Smerfny dzień”, „Indiańska wioska”, „Dzień włoski” i „Piknik”.

Głównym celem zajęć było zorganizowanie dzieciom w małej miejscowości czasu wolnego, zapewnienie im rozrywki w trakcie  wakacji. Założyłyśmy też minimalny wzrost wypożyczeń literatury dla dzieci, zachęcenie opiekunów do przychodzenia do biblioteki w trakcie całego roku, promocję naszej placówki wśród rodziców.
Udział w zajęciach był bezpłatny, każde dziecko mogło skorzystać z naszej oferty.

Do konkursu wybrałyśmy „Dzień włoski”, bo z nim było najwięcej zabawy (i małych kłopotów).
Średnio na każde zajęcia przychodziło 15 dzieci w wieku 4-10 lat, starsze zostawały bez opiekunów, młodszym towarzyszyły mamy lub opiekunki, w grupie przeważały i wiodły prym dziewczynki (10 dziewczynek i 5 chłopców).
Dzień włoski miał za zadanie przybliżyć dzieciakom kulturę i zwyczaje we Włoszech, zachęcić do poznawania kuchni tego kraju, poznania kilku słów w języku włoskim.

Na początku zajęć dzieciom przedstawiłyśmy bardzo krótką prezentację na temat Italii, pokazałyśmy mapę, najważniejsze zabytki, wspólnie z jedną z uczestniczek, która umie kilka słów w języku włoskim nauczyłyśmy dzieci mówić „Dzień dobry”, „Cześć”,  „Dziękuję” i policzyłyśmy do 10 (nie wszystkim się udało J).

Ponieważ dzieciaki nie mogą długo siedzieć bez ruchu zaproponowałyśmy im pierwsze zadanie sportowe – konkurs kto szybciej zje ugotowane wcześniej spaghetti. Techniki były różne, każdy (jeśli miał na to ochotę)brał sobie z miski nitkę długiego makaronu i zjadał, zgryzał, wciągał zerkając ukradkiem na sąsiada.

Cały czas pozostając w temacie kulinarnym przygotowałyśmy dla uczestników różne składniki do pizzy (szynkę, ser, kukurydzę, pomidory, ketchup, przyprawy itp.), każdy dostał chusteczkę na głowę, plastikowy nożyk i deseczkę. Dzieciaki kroiły składniki i układały na małych bułeczkach komponując własną pizzę. Pizze powędrowały do piekarnika a my kontynuowałyśmy zajęcia.

Kolejną zabawą były gondole. Dzieci poznały to trudne słowo i jego znaczenie. Następnie każde zrobiło łódkę z papieru i wzięło udział w wyścigu gondolierów który polegał na puszczeniu łódek – gondoli na wodę (w tej roli wanienka do kąpanie dzieci) i dmuchaniu. Wygrywali wszyscy, których gondola dotarła do drugiego brzegu.

Następnym punktem programu w nawiązaniu do wulkanu Etna było robienie wulkanów. Dzieciaki dostały małe słoiczki i glinę. Miały za zadanie obkleić gliną pojemnik i po umyciu rąk obłożyć swoje wulkany folią aluminiową. Następnie każde dziecko po kolei samo wytwarzało wybuchającą „lawę”, przepis pochodził ze strony:http://miastodzieci.pl/zabawy-dla-dzieci/zabawa/35:zabawy-dla-dzieci-wychowanie-i-edukacja/5323:wybuchajacy-wulkan , my jeszcze dodawałyśmy do naszej „lawy” kolorowe farbki, aby efekt był bardziej wyrazisty. Dzieciaki z zaskoczeniem i ciekawością czekały na swój „wybuch” a każdemu z osobna towarzyszyło wielkie „wow!”.

Po posprzątaniu stolików, umyciu rąk i ogarnięciu pomieszczeń biblioteki zaprosiłyśmy dzieciaki do zjedzenia własnoręcznie zrobionych mini pizzerinek  Smakowały bardzo. Na zakończenie i podsumowanie zajęć dzieciaki zrobiły flagę Włoszech. Flagę, oraz wulkan wraz z przepisem na lawę dostał każdy z opiekunów, można więc było w domu kontynuować wybuchy.

Nasze refleksje
Było warto. Naprawdę było warto poświęcić czas na wymyślenie zajęć, przyniesienie pomocy i zorganizowanie tych spotkań. Na pierwsze zajęcia dzieci przyszły niepewnie, przestraszone tym co będzie się działo, nie wszystkie miały odwagę głośno się wypowiadać, nie znały się nawzajem. Już po pierwszym Bibliopiątku mamy przychodziły i mówiły, że ich pociechy nie mogą się już doczekać kolejnych zajęć, że czekają na ten piątek jak na nagrodę.
Dzieciaki z tygodnia na tydzień stawały się pewniejsze siebie, szybko oswoiły się z nami, z miejscem, z zasadami jakie wprowadzałyśmy, bardzo szybko się zintegrowały.
Zebrałyśmy wiele miłych słów od opiekunów, którzy czasami sami nie mają wiedzy i czasu aby ciekawie zorganizować swoim pociechom czas wolny. Wskazałyśmy strony internetowe oraz książki z pomysłami zajęć.
Biblioteka zyskała sławę placówki, która umie coś fajnie zorganizować, mamy doskonale rozreklamowały naszą instytucję opowiadając znajomym o tym, co robiły u nas ich córki i synowie.

Wyzwania
Co zrobić aby dzieci w ogóle przyszły na zajęcia?
Wydrukowałyśmy plakaty, oraz rozdawałyśmy ulotki rodzicom. W rozmowach z przychodzącymi do biblioteki zapraszaliśmy do udziału w zajęciach. Ważna była jasna informacja, że zajęcia są dla wszystkich i są organizowane bezpłatnie.
Pierwsze zajęcia okazały się atrakcyjne i były reklamą do następnych.
Jak zorganizować ciekawe zajęcia aby bawiły się dzieci 4 letnie wraz z 10 latkami?
Przy konstruowaniu scenariusza bierzemy pod uwagę zróżnicowanie wiekowe uczestników i przewidujemy konieczność pomocy młodszym przy niektórych zadaniach, zakładamy też, że starsze dzieci będą służyły pomocą swoim młodszym kolegom. Stwarzamy taką atmosferę, aby nikt z nikogo się nie naśmiewał i nie porównywał. Grupa ma stanowić zespół i każdy wnosi do niej coś nowego.
Jak w tym samym czasie dwie osoby prowadzące zajęcia mają pomóc wszystkim maluchom , bo każdy chce być pierwszy?
Trzeba zaangażować do pomocy opiekunów oraz starsze dzieci uczestniczące w zajęciach. Dzięki temu starsze dzieci czuły się bardziej dowartościowane, wcielając się w role pomagających.

Złote rady
  • Nie bój się zaszaleć, dzieciaki uwielbiają robić to, na co niekoniecznie pozwalają rodzice (bawienie się w glinie, krojenie składników do pizzy)
  • Pamiętaj, że co prawda każde pomieszczenie można posprzątać, ale lepiej chociaż minimalnie zabezpieczyć się przed skutkami szaleństw (potrzebne stare gazety, folia malarska)
  • Nie ma rzeczy niemożliwych do zrobienia w bibliotece (wulkan), takie myślenie pomaga przełamywać trudności.
Małgorzata Twardosz
Barbara Król
Gminna Biblioteka Publiczna w Wiśniowej: http://gbpwisniowa.pl/


środa, 14 stycznia 2015

"Godzinka dla rodzinki" Biblioteka Publiczna w Krynicy-Zdroju – Filia1

Praca zdobyła wyróżnienie w konkursie "Dzieci buszują w bibliotece"

Biblioteka Publiczna w Krynicy-Zdroju – Filia1 zorganizowała cykl warsztatów dla małych dzieci w wieku 3 do 5 lat, w których wzięło udział około dwudziestu dzieci zarówno dziewczynek jak i chłopców wraz z rodzicami.
 GODZINKA DLA RODZINKI to cykl zajęć, w ramach którego odbyło się dziewięć tematycznych, dwugodzinnych spotkań. Organizowałyśmy je dwa razy w miesiącu w sobotnie poranki.
Każde warsztaty miały podobny schemat ale zupełnie inną treść wzorowaną na opracowanych wcześniej szczegółowych scenariuszach. Opierały się one  między innymi na materiałach zaczerpniętych z poradnika wydanego przez wydawnictwo Nowa Era, zatytułowanego Niebieski Smok do którego dołączona była płyta z krótkimi kreskówkami, które miały na celu przybliżyć tematykę zajęć. My te gotowe scenariusze potraktowałyśmy dość luźno, stanowiły one dla nas jedynie małą inspiracje. Każde z zajęć przygotowywałyśmy czerpiąc z własnych pomysłów oraz wiedzy. Zawierały one takie elementy jak bajkoterapia, zabawy integracyjne, ruchowe, plastyczne oraz edukacyjne.

Osiem pierwszych zajęć dotyczyły otaczającego nas świata, m. in.  ekologii, zdrowego stylu życia, przyrody, dźwięków, jedzenia, różnic rasowych itp. Dzieci dzięki naszym lekcją miały możliwość w sposób inny i często dla nich nowy poznawać ten „niezrozumiały” dla nich świat. Przewodnikami po nim byłyśmy my Panie bibliotekarki wraz z głównymi bohaterami bajki Niebieski Smok, ale co najważniejsze ich kompanami i towarzyszami zabaw byli rodzice. Ostatnie dziewiąte wspólne spotkanie było nagrodą dla naszych małych przyjaciół i ich rodzin. Nosiło ono tytuł: Lekcja przyrody dla wybitnie ciekawskich podczas których specjalnymi gośćmi były egzotyczne zwierzaki wraz ze swoją opiekunką, która bardzo ciekawie o nich opowiadała.


Celem naszych zająć było przede wszystkim stworzenie miejsca dla małych dzieci wraz z opiekunami. Rodzice i dzieci nie mają zbyt wiele czasu w codziennym, zabieganym świecie  na wspólną zabawę, naukę i obserwancie siebie na wzajem. Nasz projekt umożliwił im to. Chciałyśmy aby nasze zajęcia stały się inspiracją do pracy rodzica z dzieckiem, pomysłem na wspólne spędzenie czasu, sposobem na niebanalne odkrywanie świata oraz uczenia się dziecka poprzez zabawę właśnie. Każdej małej istocie potrzebny jest bowiem duży przewodnik, który ją poprowadzi, nauczy najważniejszych umiejętności, pokaże co jest dobre a co złe. Mamy nadzieje ze nasze warsztaty stworzyły takie możliwości zarówno dzieciom jak i ich rodzicom, pobudziły do działania i stały się po prostu okazją do dobrej zabawy.


OPIS JEDNEGO Z POJEDYNCZYCH ZAJĘĆ

        Tajemnice roślin – warsztaty z cyklu Godzinka dla rodzinki.
             Nasze zajęcia mają na celu wszechstronnie stymulować rozwój dzieci.  Każdy tydzień to inny temat, nowe pomysły, tak aby zarówno dziecko jak i dorosły doskonale spędzili czas.
           Zajęcia  zawsze rozpoczynają się od zabawy integracyjnej lub zabaw z chustą klanza. Kolejnym punktem naszych warsztatów jest  oglądanie filmu,  są to zabawne i pouczające historyjki o grupie przyjaciół , która zaopiekowała się małym smokiem - Iskierką. Bohaterowie poszukują mamy Iskierki, po drodze przeżywają wiele ciekawych przygód. W tym odcinku dzieci poznają rośliny, ich budowę właściwości, a także zagrożenia związane z niektórymi z nich. Po obejrzeniu bajki prowadzona jest rozmowa kierowana, oraz zadania związane z filmem:
  1. dzieci wraz z rodzicami siadają w kole, na środku ustawiony jest kosz z warzywami i owocami wspólnie nazywamy rośliny i dzielimy wg różnych kategorii,
  2. zgadywanka – dzieci mają zasłonięte oczy, rodzice podają im do spróbowania różne owoce i warzywa, zadaniem dziecka jest rozpoznanie za pomocą zmysłu węchu i smaku zjadanych pyszności
  3. mały ogrodnik – dzieci wspólnie z rodzicami sadzą nasionko fasoli, w ozdobionych przez siebie słoiczkach, przez kolejne tygodnie będą obserwowały i podlewały swoje uprawy,
  4. zajęcia plastyczne – dzieci metodą collage lub inną dowolną techniką wyklejają bukiecik dla Iskierki z suszonych liści,
  5. zakończenie zajęć wspólną zabawą i śpiewem,
  6. wypożyczanie książek związanych z tematyką zajęć.

Trzy wyzwania:
  • Stworzenie takiego projektu, który sprostałby wymaganiom zarówno dzieci jak i rodziców. Dobranie tematyki, materiałów oraz sposobu prowadzenia zajęć do obydwóch grup wiekowych.
  • Dopasowanie dni oraz godzin tak aby było one odpowiednie dla wszystkich chętnych.
  • Wyzwaniem było zintegrowanie grupy, stworzenie odpowiedniej atmosfery.

Trzy „złote rady”:
  • Pomocne było to że my jako prowadzące  też jesteśmy młodymi mamami i mamy dzieci w podobnym wieku, umiałyśmy dzięki temu dopasować się do grupy i wczuć się w jej potrzeby.
  • Wszyscy otwierali się bardzie w momencie gdy na zajęcia przyprowadzałyśmy swoje pociechy. Spowodowało to że rodzice zobaczyli nas w innej roli, skrócił się dystans. Uświadomili sobie również to, że wszyscy borykamy się z podobnymi problemami.
  • Ważne jest zachowanie zimnej krwi w momentach trudnych. Gdy np. jedno z młodych uczestników zaczęło płakać, lub robiło coś zupełnie innego iż było w planie. Przeważnie nie reagowałyśmy. Pozwalałyśmy aby rodzic, który zazwyczaj wie najlepiej jak zająć się w takim wypadku swoim dzieckiem zapanował nad sytuacją a nasze zajęcia trwały nie przerwanie dalej. Mama lub tata nie czuło tym samym presji. Nie daliśmy im odczuć, że coś jest nie tak. Pozwalałyśmy na zupełną spontaniczność ponieważ nie uda się czegoś dokonać na siłę i za wszelką cenę. Plan planem ale czasami takie nie kontrolowane sytuacje, które dość często zdążają się przy pracy z dziećmi dają nam o wiele lepsze efekty.

Justyna Półtorak
Ewelina Wódkiewicz
Biblioteka Publiczna Krynicy-Zdrój: http://www.bibliotekakrynica.pl/

"Kubuś Puchatek i przyjaciele" Miejska Biblioteka Publiczna w Reszlu

Praca została wyróżniona w konkursie "Dzieci buszują w bibliotece"

Grupa Zabawowa w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Reszlu istnieje od czerwca 2011 roku i zmieniają się tylko dzieci. W chwili obecnej nasza grupa liczy 11 osób, w tym 3 dziewczynki i 8 chłopców. Dzieci są w wieku od 12 miesięcy do 4 lat. Zajęcia odbywają się w każdą środę od godz. 10.00 do godz. 11.00. Ideą przewodnią każdego spotkania jest książka, i to z nią związane wszystkie gry i zabawy.

„Kubuś Puchatek i przyjaciele”, to tytuł jednego ze spotkań w naszej grupie. Dzieci już od najmłodszych lat znają te postaci bajkowe.

Celem zajęć były:
-  wspólna zabawa rodziców i dzieci,
-  kontakt z rówieśnikami,
-  wpajanie dzieciom nawyków poszanowania wspólnego dobra (książki, zabawki),
-  ćwiczenie umiejętności dzielenia się z innymi dziećmi,
-  wzmocnienie relacji między dzieckiem i rodzicem,
-  rozwijanie przez rodziców własnych umiejętności.
Po krótkim przywitaniu się, dzieci z pomocą rodziców ubrały się w czerwone kubraczki i żółte opaski z uszami misiów, wykonane wcześniej przez rodziców.



W bibliotece przygotowano odpowiednią scenografię - Stumilowy Las, (w którym mieszkał bajkowy Kubuś Puchatek i jego przyjaciele). Maskotki przyniosły dzieci. Aby dotrzeć do lasu, trzeba było pokonać tor przeszkód:
1.  wysoką trawę z zielonej krepiny - podnoszenie nóg do góry;
2.   głębokie kałuże z niebieskiego kartonu - przeskok;
3.  suche liście - szeleszczenie podczas szurania nogami;
4.   rozsypane kasztany - zbieranie ich po 2 sztuki do koszyka;
5.    rzekę z niebieskiej tkaniny i most z ławeczki - przejście po niej z pomocą rodziców.

Na końcu toru przeszkód - w lesie czekały na dzieci kolorowe książeczki, w których miały za zadanie wyszukać Kubusia i jego przyjaciół. Po kilku minutach bibliotekarka zadzwoniła dzwoneczkiem, który jest stałym elementem wszystkich spotkań Grupy Zabawowej, dając znak że będzie chwila głośnego czytania.

Mama Adasia przeczytała wierszyk:
„Kto ja jestem?, chyba wiecie.
Najpiękniejszy miś na świecie.
Mam pękaty brzuszek, a na nim czerwony ciuszek.
Wcinam, wcinam słodki miód i przyjaciół wciąż mam w bród.”

Przy słowach: „mam pękaty brzuszek” - dzieci głaskały się po nim, a przy słowach: „wcinam, wcinam słodki miód” - udawały, że wkładają go do buzi. Urozmaiceniem zajęć była zabawa ruchowa z piosenką „Stary niedźwiedź mocno śpi”. Na zakończenie dzieci spróbowały miodu i mówiły o tym, jak smakuje (jest słodki, gęsty, lejący, pachnie). Chrupki maczane w miodzie smakowały wyśmienicie, a udział w zabawie uhonorowany był kubusiowym stempelkiem na rączce dziecka i rodzica.

Wyzwania z jakimi musiałyśmy się zmierzyć podczas zajęć:
-  dzieci nie chciały zachować kolejności wykonywanych zadań w pokonywaniu toru przeszkód,
- miałyśmy problem ze skupieniem uwagi dzieci podczas oglądania książek i słuchania wierszyka,
-  dzieci brudziły się ociekającym po rękach miodem, podczas jedzenia chrupek maczanych w miodzie.
1.    Baw się razem z dzieckiem, nawet jeśli myślisz, że to nie wypada.
2.     Słuchaj dzieci, mów cicho, krótkimi zdaniami.
3.     Pokaż i wytłumacz dokładnie, jak wykonać zadanie.
Julka - 3 latka, jest bardzo nieśmiałą dziewczynką. Gdy przychodzi na spotkanie i zapraszamy ją do zabawy, na początku mówi: „jeszcze się nie oswoiłam”, potem już się bawi.
Adaś - 3 latka, który nie potrafi dobrze mówić, przychodzi zawsze uśmiechnięty i po swojemu mówi -„ja jus”- co znaczy, że przyszedł.
Krzyś - 3 latka, który przychodzi na spotkania drugi rok i zgromadził już sporo prac wykonanych na zajęciach. Ułożył je starannie w swoim pokoju, pokazuje wszystkim, którzy go odwiedzają. Nie można ich wyrzucać, gdyż były zrobione na zajęciach w bibliotece.
Wiesława Pietrzak, 
Aleksandra Dziemiańczyk 
Miejska Biblioteka Publiczna w Reszlu: http://www.wbp.olsztyn.pl/~mbpresz/

"Uśmiechnięte buzie" Filia nr 2 Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Zenona Przesmyckiego w Radzyniu Podlaskim

Praca została wyróżniona w konkursie "Dzieci buszują w bibliotece"

1. Opis grupy: w zajęciach biorą udział dzieci od 1 do 4 lat, które nie są objęte edukacją przedszkolną. Jest to przeważnie grupa 10 -15 osobowa, obecnie z przewagą chłopców.

2. Czas trwania zajęć: dzieci zaczynają zajęcia we wrześniu i kończą w sierpniu roku następnego idąc przeważnie do przedszkola. Klub do którego uczęszczają maluchy nazywa się Klub Biblioteka Malucha i istnieje od 2011 roku. Zajęcia odbywają się w każdy wtorek o godz. 10:30 i trwają ok 1 godziny. Na początku września piszemy plan pracy według którego pracujemy przez cały rok i zajęcia Uśmiechnięte buzie pochodziły właśnie z tego planu.

3. Cele zajęć :
  • przybliżenie maluchom i opiekunom biblioteki
  • zachęcenie do wypożyczania książek przez dzieci i opiekunów
  • ukazanie ciekawych form spędzania czasu dzieciom, które nie są objęte edukacją
  • integracja w grupie
  • rozpoznawanie uczuć innych osób, zwracając uwagę na wyraz ich twarzy
  • wyrażanie emocji gestem, ruchem, mimiką
  • określanie uczuć – radość i smutek 


4. Opis prowadzonych działań:
  • ·    powitanie uczestników (przyklejenie wizytówek z imionami).
  • ·    śpiew piosenki na powitanie Witaj … (Metoda Dobrego Startu. Piosenki do rysowania)
  • ·    zabawa w kółeczku  i śpiew przy hymnie klubu Witajcie w naszej bajce (własne nagranie)
  • ·   czytanie wierszyka Lustro (z Internetu), Moja pierwsza uśmiechnięta książeczka (zbiory biblioteki)
  • ·   rozmowa na temat emocji na podstawie planszy (Metoda Dobrego Startu. Piosenki do rysowania)
  • ·    nauka piosenki Uśmiechnięte buzie (Metoda Dobrego Startu. Piosenki do rysowania)
  • ·    wspólna zabawa z lusterkami i chustą animacyjną
  • ·    rysowanie na kaszy mannej uśmiechniętej buzi
  • ·   wykonanie prac plastycznych Uśmiechnięte buzie - na papierowym talerzyku z korków, guzików i włóczki.
  • ·    zakończenie zajęć, dekoracja galerii pracami.

Dzieci uczestniczące w zajęciach przychodzą do nas bardzo nieśmiałe, często jest to ich pierwszy kontakt z tak dużą grupą. Dzięki zajęciom w ciągu trzech miesięcy, można zauważyć zmiany w zachowaniu uczestników zajęć. Są one bardziej otwarte, nawiązują pierwsze przyjaźnie. Potrafią dłużej skupić uwagę i brać udział w krótkich zajęciach. Bardzo chętnie uczestniczą w warsztatach i wykonują prace wspólnie z opiekunami. Rodzice również starają się uczestniczyć w sposób aktywny biorąc udział w zabawach i pracach plastycznych.
Prowadząc klub Biblioteka Malucha, czujemy się jeszcze bardziej spełnione zawodowo. Praca z dziećmi zawsze sprawiała nam satysfakcję, odkryłyśmy nowe możliwości pracy z tak młodym czytelnikiem. Zainteresowanie biblioteką wzrosło, wszystkie te  działania przyczyniają się do kształtowania pozytywnego wizerunku biblioteki i  jest to  jeden z elementów, na jaki składa się na całokształt naszej pracy.


5. Wyzwania:
·         stworzenie planu zajęć i dopasowanie go do poziomu uczestników
·         utworzenie grupy zabawowej
·         integracja grupy

6. Złote rady :
·         stworzenie odpowiedniego klimatu w miejscu spotkań
·         zajęcia muszą być prowadzone według tego samego szablonu scenariusza
·         zajęcia prowadzone są w ściśle określonym dniu tygodnia i zawsze o tej samej godzinie

Elżbieta Topyła
Małgorzata Grochowska
Miejska Biblioteka Publiczna w Radzyniu Podlaskim: http://www.mbpradzyn.pl/


wtorek, 13 stycznia 2015

Miej wpływ na zdrowe żywienie dzieci i zachęć znany Ci żłobek lub przedszkole do udziału w projekcie "Zdrowo jemy, zdrowo rośniemy"

Warsztaty żywieniowe prowadzone w żłobkach i przedszkolach w całej Polsce. Zachęćcie, zapiszcie znane Wam placówki.
Chcemy przyczynić się do kształtowania prawidłowych nawyków żywieniowych u najmłodszych dzieci, co zapewni im właściwy rozwój oraz zmniejszy ryzyko otyłości.

"Kolorowa jesień kosze smakołyków niesie" Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna w Knyszynie

Praca zdobyła wyróżnienie w konkursie "Dzieci buszują w bibliotece"

Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna w Knyszynie jest jedyną placówką biblioteczną na terenie miasta i gminy Knyszyn liczącej ok. 5 tyś. mieszkańców.

Nasza biblioteka oprócz wielu innych zajęć, imprez czy działań, od pięciu lat prowadzi zajęcia z dziećmi nie uczęszczającymi do przedszkola (czyli w wieku 3-4 lata) pn. „AKADEMIA MALUCHA”. Co roku następuje rotacja w grupie, bo część dzieci idzie do przedszkola, część zostaje na kolejny rok ale też dochodzą dzieci nowe. Liczba w grupie waha się od 6 do 12 dzieci. W zależności od rocznika czasem jest więcej dziewczynek a czasem chłopców. Obecnie w piątej już edycji mamy więcej dziewczynek niż chłopców. Warunkiem uczestnictwa w zajęciach jest uczestnictwo dzieci wraz z opiekunami. Nie muszą być to rodzice, mogą za to być dziadkowie, ciocie czy opiekunki.


Zajęcia odbywają się jeden raz w tygodniu i trwają dwie godziny zegarowe. Cykl spotkań obejmuje cały rok szkolny. Pierwsze zajęcia odbywają się już we wrześniu każdego roku i trwają do końca czerwca. Tak więc średnio w roku szkolnym spotykamy się ok. 40 razy.

Głównym celem zajęć jest wpojenie miłości do czytania i książek już od najmłodszych lat oraz propagowanie idei głośnego czytania a także integrację w grupie. Zajęcia nasze rozwijają pamięć, język i wyobraźnię,  utrwalają nawyk obcowania z książką. Uczą kreatywnego postrzegania świata i otoczenia, zacieśniają więzi z rodzicami bądź opiekunami, uczą życia i współistnienia w grupie, co przy dalszej edukacji szkolnej przynosi widoczne efekty. Po naszych zajęciach dzieci potrafią  przebywać w grupie, są odważne, otwarte na nowe osoby, umieją dzielić się zabawkami, kredkami, są mniej samolubne w swoich zabawach. Każde zajęcia mają inna tematykę w zależności od doboru przez prowadzącą. Często dotyczą otaczającego dzieci świata, przyrody, zachodzących w niej zmian. Pokazujemy i uczymy dzieci nowych rzeczy, np. kolorów, znaków ale też i technik plastycznych, dzięki którym dzieci mogą wyrażać swoje emocje. Na każdych zajęciach czytane są dzieciom książki lub wiersze o wokół tego tworzymy scenariusz zajęć. Zawsze po czytaniu jest rozmowa kierowana o czym był tekst, tłumaczymy nowe i nieznane pojęcia, potem następują zabawy literackie i ruchowe po których zawsze wykonywana jest praca plastyczna.
Jednym z wielu tematów jakie były zrealizowane w AKADEMII MALUCHA był temat jesienny pn. „Kolorowa jesień kosze smakołyków niesie”. Podczas zajęć dzieci poznawały jesienne warzywa i owoce, nazywały je, smakowały, grupowały w oddzielne kosze warzywa-owoce, wykonały samodzielnie sałatkę z jesiennych owoców. Jednak na początku zajęć jak zresztą zawsze, dzieci wysłuchały wierszy i opowiadań o darach jesieni. Podczas zajęć dzieci musiały współdziałać, łączyć się w grupy, pary, podawać sobie owoce, warzywa. Do zajęć zostali też zaangażowani rodzice, którzy wspólnie ze swoim dzieckiem musieli podać przepis na jesienne danie a następnie pomóc wykonać pracę plastyczną. Po tych zajęciach dzieci zmobilizowały rodziców do wspólnego gotowania już w domu, jesiennych potraw a także wspólnego śpiewania piosenki o ogórku. Takie zajęcia dają bardzo wiele rodzinom, bo te dwie godziny są tak aktywne i tak kreatywne a przy tym na 100% z udziałem rodziców, którzy ten czas poświęcają swym pociechom. Dzieci bardzo długo pamiętają, że rodzice nie opędzali się od nich, mieli ten czas tylko dla nich a przy tym wspólnie coś razem wykonali. Czują się ważne, potrzebne, kochane i otoczone zainteresowaniem. 

Po tych zajęciach, co jest szczególną wartością dla biblioteki przybywa czytelników. Dzieci czują się wyróżnione, ze mogą samodzielnie wybrać książki a potem z rodzicami w domu czytać. Rodzice też „przy okazji” wybiorą coś dla siebie. Dla nas, bibliotekarzy  jest to bardzo ważne. Ponadto zajęcia cieszą się tak dużą popularnością ( co świadczy o bardzo pozytywnych reakcjach rodziców), że „pocztą pantoflową” pozyskujemy nowych uczestników zanim jeszcze ogłosimy nabór na kolejny rok. Dojeżdżają do nas nawet dzieci z sąsiednich miejscowości, co tylko utwierdza nas w przekonaniu, że to co robimy ma głęboki sens

WYZWANIA:
Największym wyzwaniem przed jakim stanęłyśmy były własne obawy czy sobie poradzimy z tak małymi dziećmi. Jednak gdy już pierwsza grupa zaczęła uczęszczać na zajęcia rodzice okazali się tak pomocni i otwarci, że nasze obawy stały się płonne. Ponadto bardzo obawiałyśmy się czy zbierzemy chętną grupę, bo o ile rodzice oddaliby dziecko chętnie nawet na kilka godzin a sami w tym czasie mogliby załatwiać swoje sprawy, tu jednak muszą być i uczestniczyć w zajęciach. Bałyśmy się czy znajdą chęci i siły aby poświęcić ponad dwie godziny na zabawy z dzieckiem. Tu też rodzice bardzo pozytywnie nas zaskoczyli i nawet babcie czy dziadkowie uczestniczący w zajęciach chętnie siadają na dywanie i pracują razem z dziećmi. Kolejne wyzwanie to już takie bardziej mentalne- na początku musiałyśmy „przeczekać” falę komentarzy typu; ”chce się wam?”, nie macie co robić?”, „nie lepiej posiedzieć w ciszy?”…. Teraz po pięciu latach słyszymy coś zupełnie odwrotnego, nikt się nie dziwi, nie śmieje a raczej wspierają i mówią o naszej bibliotece bardzo dobrze.


ZŁOTE RADY:
Nie poddawać się, nawet gdy inni wątpią i zniechęcają
Wierzyć w siebie- bo jak nie my to kto?
Nie ma złych tematów do realizacji w bibliotece- wokół każdego można zbudować fajną, ciekawą i inspirującą fabułę, a zachęcone książką dziecko powraca do nas w przyszłości jako stały czytelnik.


Katarzyna Piszczatowska
Ewa Skobodzińska

"Tuwimowo to i owo" Biblioteka Publiczna Ośrodka Kultury w Brzeszczach Filia w Brzeszczach

Praca została wyróżniona w konkursie "Dzieci buszują w bibliotece"

„Tuwimowo to i owo”
Rok 2013 ogłoszony został Rokiem Juliana Tuwima. W powstałą Tuwimową kulturalną mapę Polski wkomponowała się również Biblioteka Publiczna Ośrodka Kultury
w Brzeszczach proponując dość innowacyjne formy spędzenia wolnego czasu. Działania zaplanowano w różnych miejscach, by wszyscy mieli „blisko do Tuwima”.
Tak powstał projekt „To i owo Tuwimowo”, którego założeniem było to, że wiersze dla dzieci Tuwima, pełne humoru, dowcipu można czytać, mogą być także początkiem dobrej zabawy. Wśród wielu „tuwimowych” propozycji znalazły się: „Międzypokoleniowe Potyczki Tuwimowe”, w czasie których mieszane drużyny (mamy, babcie, tatusiowie i oczywiście dzieci) musiały zmierzyć się z tuwimowymi zadaniami.

Przy współpracy z zaprzyjaźnionym przedszkolem zorganizowano Piknik Rodzinny. Jego głównym celem było, poprzez zabawę i rywalizację w duchu fair-play, przybliżenie sylwetki i dzieł poety. Okazało się, że wiersze Tuwima można nie tylko czytać, mogą być także początkiem fajnej zabawy i niezwykłych działań plastycznych. 

W pikniku wzięły udział przedszkolaki z rodzicami, rodzeństwem, a nawet dziadkami. Spotkanie w takiej formie to bardzo dobra okazja do zacieśnienia więzi, a także do nabycia nowej wiedzy. Są sytuacje, że dziadek wiedzą dzieli się z wnukiem, ale i bywa tak, że to wnuk błyska intelektem i dziadek musi się z tym pogodzić.

Twórczość Tuwima może być inspiracją nie tylko do działań literackich, czy plastycznych, ale też fotograficznych. W konkursie „Potuwimuj razem z nami” należało zrobić zdjęcie ilustrujące fragment wiersza albo takie, dla którego podpisem może być tytuł wiersza. Dowolność pełna. Zadanie do wykonania w plenerze albo w domu, samodzielnie albo z pomocą. Uczestnicy konkursu mieli możliwość wykazania się kreatywnością w fotografowaniu, ale z drugiej strony MUSIELI sięgnąć do twórczości Tuwima w poszukiwaniu inspiracji.

Kolejnym działaniem była plenerowa literacka zabawa o familijnym charakterze  pod hasłem „Spacerkiem po rymach Juliana Tuwima”. Mógł wziąć w niej udział każdy, do kogo dotarła wcześniej informacja i chciał skorzystać z naszego zaproszenia lub kto pojawił się w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie.

Wydarzeniu przyświecał też inny cel - promocja biblioteki wznawiającej swoją działalność po dwuletniej przerwie w nowym miejscu z nową rolą: być postrzeganą przez środowisko jako „Trzecie miejsce” (zaraz po domu i pracy), gdzie każdy jest kimś wyjątkowym i może znaleźć coś interesującego dla siebie. Wykorzystanie bliskości parku. 


W piątkowe popołudnie park miejski przy kopalni zamienił się w pełne kolorowych rymów i zabaw literackich zaczarowane miejsce. Każdy mniejszy i większy wielbiciel zabawnych wierszyków, który od 17.00 do 19.00 przekroczył próg Tuwimowego miasteczka rozpoczynał spacer pełen zadań i zagadek. W parku wszystkich powitał siedzący na ławce… kto??? Julian Tuwim. Każdy mógł się przysiąść, oddać zadumie w jego towarzystwie i uwiecznić to wszystko na fotografii. W poruszaniu się wśród tuwimowych przystanków pomagała mapa, którą otrzymał każdy spacerujący. Była ona też jednym z zadań: za każde wykonane zadanie uczestnik otrzymywał postać z „Rzepki”. Po zebraniu wszystkich, na odwrocie mapy należało przykleić je
w kolejności zgodnej z treścią wiersza. Tuwimowych przystanków było sporo, wymagały wszechstronnych umiejętności. Można było zrobić sobie zdjęcie w zakładzie fotograficznym „U Słonia”, w „Dyziowie” pomarzyć i narysować swoje marzenia, odwiedzając „Grzesiowo” sprawdzić „co też Grześ w swych workach mógł nieść gdy szedł przez wieś”, dotykając woreczków wypełnionych CZYMŚ. W „Hilarowie” przyozdobić według własnego uznania okulary Pana Hilarego, wpisać się na „rzepkową listę obecności”,  sprawdzić swoją wiedzę ornitologiczną rozpoznając głosy nagranych w lesie lektorów z Ptasiego Radia oraz odgadnąć ptasie zagadki ukryte w balonach. W „Tuwimowie” należało rozpoznać ukryte pod rzepkami  ilustracje do wierszy. Tu przydała się także umiejętność szybkiego układania puzzli.
W „Literkowie” rządziło abecadło – wśród wielu liter należało wybrać bohaterów tuwimowego wiersza. W „Zakładkowie” okazało się, że wiersze mogą być także początkiem działań plastycznych – tu powstawały zakładki do książek inspirowane postaciami z wierszy Tuwima.
Nie zabrakło zadania tylko dla rodziców (umiejętność czytania ze zrozumieniem): na „wyłożonej” wystawie poświęconej Tuwimowi należało odnaleźć ukryte informacje.
Każdy spacerowicz „oddał rzepkę” w plebiscycie na swój ulubiony wiersz. „Tuwimowym” wierszem na 6” zostało „Ptasie radio”.

 

Ponoć wszystkie drogi (jakaś część z całą pewnością) wiodą do biblioteki. Tak było i tym razem, ponieważ to biblioteka była ostatnim punktem na mapie. Tutaj na każdego uczestnika czekała lokomotywa z wagonami, w których ukryły się drobne upominki oraz coś słodkiego.

Mamy nadzieję, że uczestnicy spacerku przekonali się, że tuwimowe wiersze można czytać, ale mogą być także początkiem dobrej zabawy. Może udział w tym spacerku będzie inspiracją dla rodziców do kontynuowania twórczych zabaw inspirowanych wierszami dla dzieci.


Po wszystkim przyszedł czas na refleksje...
Spacerek był pierwszym plenerowym spotkaniem organizowanym przez bibliotekę. Najważniejsze, że mimo wielu obaw zrobiliśmy to.
Każdej inicjatywie towarzyszą mniejsze lub większe trudności albo jakieś niewiadome. Dla nas taką niewiadomą była pogoda. Ze względu na miejsce realizacji (park) - zależało nam na słonecznej pogodzie. Udało się, świeciło przyjemne słońce, ale też wiał dość mocny wiatr, który rozrzucał rekwizyty i zrywał dekoracje.
Inną niewiadomą była frekwencja. Do samego końca nie było wiadomo, na ile skuteczna była promocja. „Spacerek” był przygotowany z myślą o wszystkich mieszkańcach Brzeszcz, nie tylko tych mieszkających w pobliżu biblioteki. Chcieliśmy wszystkim pokazać nową bibliotekę i jej możliwości. Licząc na to, że niektórzy staną się jej bywalcami.
Trudnością, ale też i wyzwaniem było przygotowanie spacerku  w taki sposób, żeby przy żadnym stanowisku nie było kolejki i żeby działania były mocno zróżnicowane. Skutecznie rozprawiły się z tym mapki, ponieważ prowadziły uczestników różnymi ścieżkami między stanowiskami.

Jak się okazało, zabawa była świetna. Atmosfera niesamowicie ciepła. Uczestnicy (61 osób, w tym 19 dorosłych i 42 dzieci w tym 15 chłopców i 27 dziewczynek) zadowoleni, uśmiechnięci, dziękowali. Miło było patrzeć jak w akcję włączają się coraz to nowe twarze, zwłaszcza te, które do biblioteki jeszcze nie trafiły.  Park okazał się świetnym miejscem na przeprowadzenie takiej akcji, ponieważ można do niego wstąpić „po drodze” z punktu A do punktu B i... natknąć się na Tuwimowe zmagania, a nawet wziąć w nich udział! To nie kosztuje wiele-wystarczy kilka wolnych chwil i chęć wspólnej zabawy.

Co warto zapamiętać na przyszłość??

  1. MIEĆ ODWAGĘ wychodzić z działalnością poza bibliotekę. Do ludzi, bo to reklama i promocja placówki najlepsza z możliwych.
  2. Zajęcia przygotowywać tak, żeby samemu chciało się wziąć w nich udział- w myśl zasady, że dobrze bawiący się bibliotekarz, to zadowolony uczestnik :)
  3. W przypadku organizacji imprez plenerowych bezwzględnie należy mieć alternatywę na wypadek niepogody
  4. Zaprosić do współpracy wolontariuszy (rodziców korzystających z naszej oferty, bibliotekarzy szkolnych, przyjaciół biblioteki). Praca zespołowa jest bardzo fajna.
  5. Należy zróżnicować działania (myślenie, słuchanie, rysowanie, spacerowanie, dotykanie).
  6. Nie ma co rozciągać w czasie - w działaniu musi być dynamika.
Agnieszka Dróżdż
Danuta Szawara
Ewa Orzechowska
Magdalena Skowronek
Biblioteka Publiczna Ośrodka Kultury w Brzeszczach: http://www.ok.brzeszcze.pl/strona.php?grupa=6

"Las przyszedł do nas" Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna w Lubrańcu

Praca zdobyła wyróżnienie w konkursie "Dzieci buszują w bibliotece"

Las przyszedł do nas”
Informacja o grupie: Grupa Zabawowa liczy średnio 12 osób w wieku od 2 do 9 lat. Jednak uczestnicy nie przychodzą na zajęcia regularnie, ich liczba ciągle się zmienia. W opisywanych zajęciach udział wzięli: Paulina- l.7, Marysia – l.6, Hania- l.6, Kamil- l.5, Franek- l. 3, Mateusz-l.3, Michalinka-l.5, Nina- l.5. Czynnie udział brało 3 opiekunów (2 mamy, 1 babcia)
Czas trwania zajęć: 60 minut. Jedno z cyklu 4 spotkań dotyczących tematu jesieni.
Cel zajęć: rozbudzanie zainteresowań zmianami zachodzącymi w przyrodzie, tworzenie sytuacji rozwijających u dzieci różne formy ekspresji.

Opis zajęć:
1.Część wprowadzająca
Powitanie – dzieci siadają w kole, przypominają swoje imiona dzieląc imię na sylaby. Przedstawiają się również opiekunowie, którzy przyszli na spotkanie. Zabawa w rytmie piosenki pt.: „Pan Listopad”- Na każde usłyszane w piosence słowo „liść” dzieci pokazują jak liść spada z drzewa na ziemię.

2.Część zasadnicza
a. Las w bibliotece - Pogadanka z dziećmi na temat lasu jesienią ( Jak wtedy wyglądają drzewa? Co można znaleźć w lesie? Itp.). Pokazujemy dzieciom wcześniej przygotowane dwa stoliki, na których rozłożone są dary jesieni- liście, gałązki, szyszki, kawałki kory itp. Na stolikach dodatkowo umieszczamy dynie. Podział na 2 grupy- podajemy dzieciom koszyczek z kasztanami i żołędziami. Grupa, która wybrała kasztany bawi się przy jednym stoliku, przy drugim ta, która wybrała żołędzie. Ślimak- Każde dziecko za pomocą plasteliny i kasztanów wykonuje swojego ślimaka. Kolejnym zadaniem dla dzieci jest stworzenie na stolikach miasteczka dla ślimaków. korzystając z kredy, pisaków, kredek tworzą własny plan miasteczka ślimaków. Dzieci mogą dowolnie rozstawiać na stole dary jesieni, mogą się nimi wymieniać w grupach. Mamy problem! (sytuacja do rozwiązania)- stoliki stoją od siebie w odległości ok. 0,5 metra. Jak umożliwić ślimakom i innym zwierzątkom przejście z jednego miasteczka do drugiego? (rozwiązaniem jest położenie między stolikami długiego patyka, który połączy dwa stoliki)

b. Pudełka sensoryczne- w miseczkach umieszczamy masę przygotowaną z mąki ziemniaczanej i wody. Dzieci bawią się masą, pozwalamy, by wrzucały do masy kasztany, liście, żołędzie i inne rzeczy, które mogą znaleźć na stolikach.
c. Praca plastyczna- kolorowanie jeża. Dzieci kolorują rysunek jeża. Dodatkowo przyklejają na kolorowankę liście, mech lub inne rzeczy, które mogą znaleźć na stolikach w bibliotece.
d. Gdzie są jabłka? – dzieci szukają ukrytych w bibliotece jabłek. Kiedy owoce zostają już znalezione opiekunowie dzielą je na części i częstują dzieci.
e. Zagadki od Pani Jesieni- W różnych miejscach czytelni zostały ukryte zagadki (5 kolorowych karteczek). Po znalezieniu zagadek opiekunowie czytają ich treść, dzieci odgadują rozwiązanie.
3.Podsumowanie. Siadamy w kole i dziękujemy sobie za wspólną zabawę oklaskami. 
Ewaluacja- na rysunku przedstawiającym drzewo dzieci umieszczają naklejki listków w odpowiednim kolorze: pomarańczowym – jeśli podobała im się zabawa w lesie; żółtym- jeśli najbardziej podobały im się zabawy masą, czerwonym- jeśli podobały im się proponowane prace plastyczne i zagadki.

Refleksje po przeprowadzonych zajęciach:
Zajęcia pobudzają rozwój dzieci. Nie wszystkie dzieci uczestniczące w zajęciach chodzą do przedszkola. Dzieci poznają się, zawierają nowe znajomości, uczą się pracy w grupie. Coraz częściej na zabawę otwierają się opiekunowie.
Praca z dziećmi daje dużo satysfakcji; zajęcia wnoszą radość i zabawę do biblioteki, poprzez Grupy Zabawowe pozyskujemy często nowych czytelników.

Wyzwania, z którymi musiałam się zmierzyć podczas realizacji zajęć:
1. Nie wszyscy opiekunowie chcą brać udział w zajęciach. Nie udało namówić się ich do wspólnej pracy przy budowie miasteczek. 
2. Pudełka sensoryczne- jedno z dzieci nie pozwoliło grupie na dodanie do masy innych rzeczy, wymusiło, by bawić się dalej czystą masą. Dzieci przystały na to, te które chciały dalej bawiły się masą, inne przeszły do czytelni, w której czekały na nie kolorowanki.                                         3.Wyzwanie, które zawsze się pojawia na naszych spotkaniach to rozbieżność wiekowa uczestników. Przygotowując się do spotkań zawsze muszę mieć w zanadrzu zabawy, które będę mogła zaproponować małym dzieciom, jak i tym starszym, które też chcą uczestniczyć w spotkaniach.

Złote rady”:
1.Bądź elastyczny- nie można trzymać się kurczowo scenariusza, należy obserwować dzieci, nie nalegać, by wszyscy wykonywali dane zadanie wspólnie. Niektóre dzieci będą chciały wziąć udział we wszystkich propozycjach zabawy, inne całe zajęcia spędzą w jednym „kąciku zabawy”, przy jednym zadaniu.          
2.Przygotuj dodatkowe zadania dla dzieci – czasem nie zdążymy wszystkiego co zakładaliśmy zrealizować na zajęciach, ale może zdarzyć się tak, że niektóre dzieci szybciej wykonają różne proponowane przez nas zabawy i będą oczekiwały od nas kolejnych. 
3. Podkreślaj ważną rolę rodziców we wspólnej zabawie!- dla dzieci to wielka radość, kiedy mogą pochwalić się udziałem ich opiekuna w zajęciach, kiedy ich opiekun uczestniczy czynnie w spotkaniu, pomaga innym dzieciom, przeprowadza jakąś zabawę. To bardzo zbliża do siebie rodzinę, ale i jednoczy całą grupę.


Paulina Sobieraj
Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna w Lubrańcu: https://pl-pl.facebook.com/mgbp.lubraniec